Trzepak.pl


Nowy temat  Odpowiedz w temacie
Przejdź na stronę Poprzednia 1 2 3 Następna
Autor Wiadomość
Post: śr, 09 maja 2012 18:53:18 
Odpowiedz z cytatem
Offline
Mistrz pióra
Mistrz pióra

Rejestracja: wt, 27 paź 2009 22:49:07
Posty: 2152
no dziś BHP tou mnie nie było
komin 30m na 27m wiszą antenki kosz ma tylko 25,5 m brakło trochę więc kosz+urządzenie typu Krzyś i drabina w koszu oparta o komin na szczęście Krzyś ubrany w szelki :placzek:
szkoda że fotki nie zrobiłem

_________________
Motto ISP: czy się siedzi czy się leży abonament się należy :-)


Na górę
Post: śr, 09 maja 2012 19:22:29 
Odpowiedz z cytatem
Offline
Obsesyjny prozaik
Obsesyjny prozaik

Rejestracja: ndz, 27 wrz 2009 12:11:28
Posty: 1308
Lokalizacja: lubuskie
ja wczoraj glebłem, z 2,5m, drabina mi zjechala na klatce schodowej jak do włazu na dach się gramoliłem,a ja razem z nią, troche sobie noge obiłem, a ludzi ile wyszło na klatkę :) bo rumot ponoć niesamowity był

_________________
pozdr.
Maciek


Na górę
Post: czw, 10 maja 2012 13:27:39 
Odpowiedz z cytatem
Offline
Młodszy czytelnik
Młodszy czytelnik

Rejestracja: pn, 30 kwie 2012 15:45:07
Posty: 67
Mnie się raz zdarzyło że mi drabina pojechała po podłodze ale u klienta jak wchodziłem na poddasze, też było zbiegowisko hehe :)

_________________
GG 9156778


Na górę
Post: czw, 10 maja 2012 14:02:46 
Odpowiedz z cytatem
Offline
trzepakowy szaleniec
trzepakowy szaleniec

Rejestracja: wt, 06 lut 2007 13:29:28
Posty: 3050
w zeszłym tygodniu rozłożona na maksa drabina 3 x 11 zsunęła się po ścianie w bok (przy silnym podmuchu) i rozwaliła dach w samochodzie, pięknie odbite 2 boki drabiny i odpadnięty lakier :sciana:

_________________
po godzinach... http://suzuki.a-ng.eu/forum/viewtopic.php?f=28&t=6570


Na górę
Post: czw, 10 maja 2012 15:49:56 
Odpowiedz z cytatem
Offline
Młodszy czytelnik
Młodszy czytelnik

Rejestracja: pn, 30 kwie 2012 15:45:07
Posty: 67
Drabina była z kierowcą czy bez? :D

_________________
GG 9156778


Na górę
Post: czw, 10 maja 2012 16:22:36 
Odpowiedz z cytatem
Offline
trzepakowy alchemik
trzepakowy alchemik

Rejestracja: czw, 23 lis 2006 17:26:03
Posty: 4847
sorki za sarkazm ale niemogę się powstrzymać:
"bo pić to trza umić" :)


Na górę
Post: czw, 10 maja 2012 17:45:54 
Odpowiedz z cytatem
Offline
trzepakowy szaleniec
trzepakowy szaleniec

Rejestracja: wt, 06 lut 2007 13:29:28
Posty: 3050
nie, kierowca był na maszcie w tym czasie :jezyk: , ale potrzebował pomocy, żeby zejść z dachu :zlosnik:

_________________
po godzinach... http://suzuki.a-ng.eu/forum/viewtopic.php?f=28&t=6570


Na górę
Post: czw, 10 maja 2012 18:04:50 
Odpowiedz z cytatem
Offline
Powieściopisarz
Powieściopisarz
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz, 04 maja 2008 16:17:14
Posty: 1554
jak wychodze na krate to staram sie tasiemka zaczepić do masztu bo raz tez spadlo na auto ale jest oc wiec koles auto naprawil sobie;)

_________________
Brakuje czasu żeby się dobrze wys....pać :x


Na górę
Post: czw, 10 maja 2012 19:04:23 
Odpowiedz z cytatem
Offline
trzepakowy szaleniec
trzepakowy szaleniec

Rejestracja: wt, 06 lut 2007 13:29:28
Posty: 3050
to było oparte o metalową halę, nie było o co zaczepić bardzo, a tu taki fart/nie fart że spadło nad auto firmowe :wpysk:

_________________
po godzinach... http://suzuki.a-ng.eu/forum/viewtopic.php?f=28&t=6570


Na górę
Post: czw, 10 maja 2012 19:44:14 
Odpowiedz z cytatem
Offline
Młodszy czytelnik
Młodszy czytelnik

Rejestracja: pn, 30 kwie 2012 15:45:07
Posty: 67
No to szczęście w nieszczęściu :)

_________________
GG 9156778


Na górę
Post: ndz, 03 cze 2012 9:54:57 
Odpowiedz z cytatem
Offline
Moderator
Moderator

Rejestracja: czw, 24 kwie 2008 11:52:37
Posty: 5148
Znajomy pracujący dla podwykonawcy TP opowiadał akcję:
Pojechali na wioskę na jakąś awarię, wleźli na słup po drabinie i akurat nawet nie wiało... Przyjechała jakaś babka, zaparkowała się zaraz obok nich i jeden z chłopaków mówi do niej żeby przestawiła auto, bo jakby drabina leciała to będzie po samochodzie... na co ona 'ja i tak tylko na chwilke'
Finalnie skończyło się tak że wiatr jednak powiał, drabina poleciała i lądowała na samochodzie klientki :P

_________________
www.falconn.pl


Na górę
Post: ndz, 03 cze 2012 19:24:14 
Odpowiedz z cytatem
Offline
Mistrz pióra
Mistrz pióra

Rejestracja: wt, 27 paź 2009 22:49:07
Posty: 2152
I kobita pewnie lamentowała że jej cacuszko uszkodzili

_________________
Motto ISP: czy się siedzi czy się leży abonament się należy :-)


Na górę
Post: wt, 12 cze 2012 12:43:56 
Odpowiedz z cytatem
Offline
Moderator
Moderator

Rejestracja: czw, 24 kwie 2008 11:52:37
Posty: 5148
Akurat chyba nie, tylko nie mogła wyjść z podziwu skąd oni mogli wiedzieć że tak będzie...

Ha, sytuacja sprzed paru dni... U mnie przy wyjeździe z podwórka, zaraz przy samej bramie, na środku chodnika stoi słup elektryczny, ale w takim miejscu stoi że już kilkadziesiąt samochodów było na nim uszkodzonych (ja sam zresztą też jednym autem wjechałem na niego :P). Znajomy wyjeżdżał z podwórka i już nauczony doświadczeniem mówię 'patrz, o tutaj, w tym miejscu stoi słup... uważaj na niego, bo w lusterkach go pewnie nie zobaczysz'. Powiedział że ok, więc poszedłem do domu i go nie pilnowałem już.... 2 min później wyszedłem obejrzeć czy mocno samochód rozwalił :D Na koniec stwierdził że faktycznie miałem rację że go w lusterkach nie było widać :P

_________________
www.falconn.pl


Na górę
Post: pt, 22 cze 2012 22:14:34 
Odpowiedz z cytatem
Offline
Mistrz pióra
Mistrz pióra

Rejestracja: wt, 27 paź 2009 22:49:07
Posty: 2152
he ja jak zahaczyłem słup busem to musieli go wymienić

_________________
Motto ISP: czy się siedzi czy się leży abonament się należy :-)


Na górę
Post: ndz, 15 lip 2012 10:55:46 
Odpowiedz z cytatem
Offline
Wyciszony literat
Wyciszony literat
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn, 16 kwie 2007 9:41:43
Posty: 969
Lokalizacja: Podkarpacie
Jak juz tak opowiadacie ... to mialem kiedys taka sytuacje jak montowalismy graciory na wiezy koscielnej +/- 20m, wejscie na wieze bylo w jej wnetrzu, z tzw balkonu gdzie siedzi organista pierwsza drabinka drewniana na 1 podest drewniany lezacy w polowie wiezy, z niego druga drabinka na podest pod wlazem, ogolnie od gornego podestu do dna wiezy ok 12-13m, wszystko stare i nie wymieniane z 100 lat, i tak sie zdazylo ze jak wlezlismy z kumplem na 1 podest (ktory byl widocznie mocniejszy) bylo ok, zas kiedy kumpel po drabince wlazl na drugi podest ren trzasnal i lecac z nim w dol zdjał 1 podest na ktorym stalem ja o obaj je*nelismy z tym wszystkim w dol. Dodam ze na dnie wiezy lezalo kilka butelek po browarkach pozostawionych przez budowniczych i troche drutow i kawalkow blachy z pokrycia dachu. Ku mojemu zdziwieniu ja mialem kilka zadrapan a kumpel mocno stluczony obojczyk. Jak na upadek z ok 12m to jednak niewielkie straty ale nauczylo nas to dystansu do starych drewnianych konstrukcji ;P


Na górę
Post: śr, 22 sie 2012 22:15:14 
Odpowiedz z cytatem
Offline
Obsesyjny prozaik
Obsesyjny prozaik
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn, 15 sie 2005 19:04:37
Posty: 1242
w jaki sposób wchodzicie na maszt kratownicowy
macie jakąś linkę przewieszoną z góry do dołu pod którą się podpinacie ? czy np wchodząc ktoś was asekuruje? czy poprostu wchodzicie jak po drabince a na górze się przypinacie do masztu?


Na górę
Post: czw, 23 sie 2012 13:28:36 
Odpowiedz z cytatem
Offline
Powieściopisarz
Powieściopisarz
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz, 04 maja 2008 16:17:14
Posty: 1554
wchodze jak po drabinie z tym, że jak odpoczywam lub od jakiejś wysokości przepinam lonże co 2 szczeble.

_________________
Brakuje czasu żeby się dobrze wys....pać :x


Na górę
Post: wt, 28 sie 2012 22:26:32 
Odpowiedz z cytatem
Offline
Leniwy eseista
Leniwy eseista
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw, 19 lip 2007 7:19:53
Posty: 712
Lokalizacja: wlkp
Zależy jaka wysoka krata. Jak wysoka zabieram amortyzator z dwoma hakami...można przepinać się co parę szczebli i cały czas jesteś przypięty. Przepinasz na zasięg ręki.

Tyle co sięgasz do góry zapinasz i dopiero ten z dołu odpinasz 3 -4 szczeble do góry znowu zapinasz górę odpinasz na dole. Tym sposobem na 100% nie spadniesz niżej jak sięgnie amorek :) Wydłuża wejście, ale jesteś bezpieczny. Nie zapinam o szczebel, ale szczebel razem z pionową rurą kraty..pęknie szczebel przy spadaniu to lecisz,a tak zatrzyma się na następnym, albo następnym ...nie mam aż takiego zaufania do lekkich konstrukcji.

Można na jednym się zapinać i jest szybciej, ale zawsze jesteś chwile nieprzypięty.

_________________
Wyprzedaż 2.4Ghz 5Ghz ,rb411, rb133, KARTY mpci
viewtopic.php?f=22&t=43092


Na górę
Post: wt, 25 gru 2012 1:11:00 
Odpowiedz z cytatem
Offline
Leniwy eseista
Leniwy eseista

Rejestracja: śr, 16 maja 2012 20:55:49
Posty: 625
Lokalizacja: WLKP
k0st3k pisze:
Zależy jaka wysoka krata. Jak wysoka zabieram amortyzator z dwoma hakami...można przepinać się co parę szczebli i cały czas jesteś przypięty. Przepinasz na zasięg ręki.

Tyle co sięgasz do góry zapinasz i dopiero ten z dołu odpinasz 3 -4 szczeble do góry znowu zapinasz górę odpinasz na dole. Tym sposobem na 100% nie spadniesz niżej jak sięgnie amorek :) Wydłuża wejście, ale jesteś bezpieczny. Nie zapinam o szczebel, ale szczebel razem z pionową rurą kraty..pęknie szczebel przy spadaniu to lecisz,a tak zatrzyma się na następnym, albo następnym ...nie mam aż takiego zaufania do lekkich konstrukcji.

Można na jednym się zapinać i jest szybciej, ale zawsze jesteś chwile nieprzypięty.

No powiem wam, że po kursie wysokościowym i odpowiednich zakupach stwierdzam, że @k0st3k ma rację, lonża z dwoma hakami to jest mistrzostwo świata na kracie szczególnie przy przechodzeniu z boku na bok. Warto wydać trochę kaski, wchodzić troszkę dłużej ale robić swoje z jajem, czyli nie na partyzanta tylko bezpiecznie.


Na górę
Post: wt, 25 gru 2012 20:52:16 
Odpowiedz z cytatem
Offline
Obsesyjny prozaik
Obsesyjny prozaik

Rejestracja: ndz, 27 wrz 2009 12:11:28
Posty: 1308
Lokalizacja: lubuskie
ja na ten moment krat nie posiadam, ale doceniłem podnośnik koszowy robiąc przy wieży kościelnej, który podnosi na wysokość 24m, rewelacja.
trochę droga, bo 75netto/h, ale warto, jakby człowiek na ziemi stał i sobie robił.

_________________
pozdr.
Maciek


Na górę
Post: śr, 26 gru 2012 0:02:15 
Odpowiedz z cytatem
Offline
Mistrz pióra
Mistrz pióra

Rejestracja: wt, 27 paź 2009 22:49:07
Posty: 2152
saffi pisze:
ja na ten moment krat nie posiadam, ale doceniłem podnośnik koszowy robiąc przy wieży kościelnej, który podnosi na wysokość 24m, rewelacja.
trochę droga, bo 75netto/h, ale warto, jakby człowiek na ziemi stał i sobie robił.

75 to tanio ja kiedyś płaciłem 150 netto i 5zł za km dojazdu

_________________
Motto ISP: czy się siedzi czy się leży abonament się należy :-)


Na górę
Post: wt, 08 sty 2013 12:17:41 
Odpowiedz z cytatem
Offline
Żółtodziób
Żółtodziób

Rejestracja: pn, 31 gru 2012 17:50:07
Posty: 5
Ja płaciłem 165zł ... i 4 zł za km dojazdu..


Na górę
Post: ndz, 27 sty 2013 17:10:05 
Odpowiedz z cytatem
Offline
Leniwy eseista
Leniwy eseista
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw, 19 lip 2007 7:19:53
Posty: 712
Lokalizacja: wlkp
adamosad pisze:
k0st3k pisze:
Zależy jaka wysoka krata. Jak wysoka zabieram amortyzator z dwoma hakami...można przepinać się co parę szczebli i cały czas jesteś przypięty. Przepinasz na zasięg ręki.

Tyle co sięgasz do góry zapinasz i dopiero ten z dołu odpinasz 3 -4 szczeble do góry znowu zapinasz górę odpinasz na dole. Tym sposobem na 100% nie spadniesz niżej jak sięgnie amorek :) Wydłuża wejście, ale jesteś bezpieczny. Nie zapinam o szczebel, ale szczebel razem z pionową rurą kraty..pęknie szczebel przy spadaniu to lecisz,a tak zatrzyma się na następnym, albo następnym ...nie mam aż takiego zaufania do lekkich konstrukcji.

Można na jednym się zapinać i jest szybciej, ale zawsze jesteś chwile nieprzypięty.

No powiem wam, że po kursie wysokościowym i odpowiednich zakupach stwierdzam, że @k0st3k ma rację, lonża z dwoma hakami to jest mistrzostwo świata na kracie szczególnie przy przechodzeniu z boku na bok. Warto wydać trochę kaski, wchodzić troszkę dłużej ale robić swoje z jajem, czyli nie na partyzanta tylko bezpiecznie.


Nie byłem jeszcze na kursie, ale te rozwiązanie przyszło mi do głowy kupiłem "chyba" co potrzeba. Od 4 - 5 lat pracuje na swoich kratach i myślę, że radzę sobie. Najgorsze jest to, że człowiek staje się coraz bardziej odważny i zdarza mi się, że lecę do góry bez przepinania się....Spokój w tej pracy jest ważny, więc stwierdziłem, że nie będę zabierać telefonu---ale to błąd--zawiśniesz na amorku uderzysz się i nie będziesz w stanie zejść sam, musisz mieć opcje, żeby po kogoś zadzwonić.

_________________
Wyprzedaż 2.4Ghz 5Ghz ,rb411, rb133, KARTY mpci
viewtopic.php?f=22&t=43092


Na górę
Post: pn, 28 sty 2013 2:45:01 
Odpowiedz z cytatem
Offline
Leniwy eseista
Leniwy eseista

Rejestracja: śr, 16 maja 2012 20:55:49
Posty: 625
Lokalizacja: WLKP
k0st3k pisze:
Nie byłem jeszcze na kursie, ale te rozwiązanie przyszło mi do głowy kupiłem "chyba" co potrzeba. Od 4 - 5 lat pracuje na swoich kratach i myślę, że radzę sobie. Najgorsze jest to, że człowiek staje się coraz bardziej odważny i zdarza mi się, że lecę do góry bez przepinania się....Spokój w tej pracy jest ważny, więc stwierdziłem, że nie będę zabierać telefonu---ale to błąd--zawiśniesz na amorku uderzysz się i nie będziesz w stanie zejść sam, musisz mieć opcje, żeby po kogoś zadzwonić.

Ja zawsze mam telefon ale oczywiście nie odbieram wchodząc czy wisząc na kracie. A jeśli chodzi o bezpieczeństwo to najlepszą opcją jest mieć drugą osobę na dole ( oczywiście nie zawsze jest to możliwe), która w razie... będzie w stanie wezwać pomoc. Taki mały OT: pamiętam kiedy pracowałem w tepsie jako elektryk to zawsze musieliśmy być we dwóch nawet do wymiany żarówki bo pomijając porażenie, jak się spierdzielisz z drabiny i stracisz przytomność to i tak ktoś musi wezwać pomoc :)


Na górę
Post: pn, 04 lut 2013 2:07:23 
Odpowiedz z cytatem
Offline
Mistrz pióra
Mistrz pióra

Rejestracja: wt, 27 paź 2009 22:49:07
Posty: 2152
adamosad pisze:
k0st3k pisze:
Nie byłem jeszcze na kursie, ale te rozwiązanie przyszło mi do głowy kupiłem "chyba" co potrzeba. Od 4 - 5 lat pracuje na swoich kratach i myślę, że radzę sobie. Najgorsze jest to, że człowiek staje się coraz bardziej odważny i zdarza mi się, że lecę do góry bez przepinania się....Spokój w tej pracy jest ważny, więc stwierdziłem, że nie będę zabierać telefonu---ale to błąd--zawiśniesz na amorku uderzysz się i nie będziesz w stanie zejść sam, musisz mieć opcje, żeby po kogoś zadzwonić.

Ja zawsze mam telefon ale oczywiście nie odbieram wchodząc czy wisząc na kracie. A jeśli chodzi o bezpieczeństwo to najlepszą opcją jest mieć drugą osobę na dole ( oczywiście nie zawsze jest to możliwe), która w razie... będzie w stanie wezwać pomoc. Taki mały OT: pamiętam kiedy pracowałem w tepsie jako elektryk to zawsze musieliśmy być we dwóch nawet do wymiany żarówki bo pomijając porażenie, jak się spierdzielisz z drabiny i stracisz przytomność to i tak ktoś musi wezwać pomoc :)

no i zawsze żeby był ktoś na kim można wyladować :rotfl:

_________________
Motto ISP: czy się siedzi czy się leży abonament się należy :-)


Na górę
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat  Odpowiedz w temacie
Przejdź na stronę Poprzednia 1 2 3 Następna


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Dzisiaj jest pn, 25 wrz 2017 0:55:28

Strefa czasowa UTC+02:00

Moderatorzy: Administratorzy, Moderatorzy

Nakarm glodne dziecko - wejdz na strone www.Pajacyk.pl


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
SubSilver2 modified for Trzepak.pl by Colir
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl